start. pierwszy szkic.

Zamierzałam rozpocząć bloga od kiełkującego już od dawna w mojej głowie projektu "żywioły".  Jednak w trakcie pracy koncepcyjnej nad nimi zupełnie przypadkiem stworzyło mi się coś zupełnie innego, bardzo osobistego. Przez wzgląd na to pozostanie bez tytułu 🙂 .   Pod zdjęciami kawałek muzyki, która towarzyszyła mi dzisiaj przy rysowaniu.  

Odtruwanie.

Od czasów licealnych Jestem Kiki. To S. zapoczątkował wtedy wśród moich przyjaciół dziwny trend nazywania poprzez ograniczenie się do pierwszego członu imienia. I tak między innymi powstałam ja – Ki lub Kiki oraz kilka innych tworów jak Mi czy So. Bardzo polubiłam wtedy tą nową mnie. Kiki brzmiało niewinnie i było bardziej przyjazną odmianą twardej …