Be yourself. Love yourself. Be loved.

Prawdopodobnie znacie słowa Oskara Wilde’a „Be yourself, everyone else is already taken”. Zgadzam się i lubię to, ale ilekroć trafiam na nie zastanawiam się co to właściwie znaczy „być mną”? Też tak masz?
Czy wiesz kim naprawdę jesteś?
Przez ostatnie kilka lat bardzo usilnie starałam się sobie odpowiedzieć na to pytanie.
 Niedawno na moim blogu pojawił się „post na odtrucie”, w którym z wielką radością zrzucam z siebie wszelkie łatki i etykietki. Czemu? Po co? Zaraz to wyjaśnię.
Znacie to uczucie kiedy macie ochotę coś zjeść, ale nie wiecie co dokładnie? Co wtedy robicie? Czy nie wymyślacie po prostu różnych opcji? Może to? Nie! A to? Nie!!!
Znacznie łatwiej wiedzieć czego NIE CHCEMY niż to czego naprawdę chcemy.
Ale choć ta metoda świetnie sprawdza się w określaniu własnych pragnień i potrzeb, niestety w kwestii pytania „kim jestem lub kim nie jestem?” zawodzi.
Bo co tak naprawdę mnie określa? Czy to jest zawód? Dorobek? Cechy charakteru? Wygląd? Płeć? Wiek? Wyznanie? Poglądy?
Według mnie wszystko i nic.
Jeśli oglądaliście „Anger menagment” pewnie kojarzycie tę scenę. 🙂
W takiej sytuacji chyba każdy z nas by się wściekł.
Próbuję toczyć sama ze sobą taki dialog, męczę się, kręcę się w kółko aż wreszcie jedyne co przychodzi mi do głowy to „I’m a human being, god damn it!” 🙂
I to jest odpowiedź najważniejsza choć może wydawać się naiwna. Wszystkie te rzeczy, które mogą nas określać i które wymieniłam powyżej podlegają ocenie. Każdy wyda własną. Ośmielę się stwierdzić, że kiedy patrzymy na siebie i innych TYLKO lub AŻ jak na ludzkie istnienie rodzi się w nas coś wspaniałego – rodzi się w nas miłość. I to jest moje najważniejsze odkrycie. Jestem istotą zdolną do miłości. Oto kim jestem.
Ale jesteś też nią Ty! I wszyscy inni ludzie na świecie. Więc cóż w tym oryginalnego?
I tutaj wracamy do naszej lodówki i zachcianek. Na tym polu znacznie łatwiej się odnaleźć. Czego pragniesz? Co chciałbyś robić? Jak chciałbyś żyć? Jakich ludzi poznać?
Czego zdecydowanie nie chcesz? Jak nie chcesz żyć? Jakich ludzi nie chcesz nigdy spotkać?
Każdy ma własne i NIEPOWTARZALNE odpowiedzi, które nie determinują tego KIM jest, ale wskazują jego własny kierunek. Ale by go zobaczyć, usłyszeć i poczuć NAPRAWDĘ, musimy pamiętać , że jesteśmy „human being”:). To właśnie to uczucie napędza nas do każdego działania. Św. Augustyn mówił „Kochaj i rób co chcesz”. Właśnie o to chodzi.
Taki jest mój sposób na „bycie sobą”. Po prostu i tylko „być” nie przejmując się określeniami oraz nie przywiązując się do nich i wciąż na nowo krzesać w sobie chęci do dalszej podróży przez życie w zgodzie z prywatnym kompasem – sercem.
be bądź
Bądź sobą = Kochaj siebie
Jutro walentynki. Dlatego dzisiaj taki temat. Zacznijmy od siebie. 🙂
Buziaki!
Photo by Elijah Macleod on Unsplash

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s